Forum Forum Modelarskie Strona Główna Forum Modelarskie
www.dioramy.fora.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sd. Kfz. 251 Ausf. C Dragon 1:72 (zakończony)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum Modelarskie Strona Główna -> Pojazdy Wojskowe - Warsztat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek57
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:47, 19 Lis 2009    Temat postu:

Zgodnie z zaleceniem przestudiowałem instrukcję Revell'a i podzielam zdanie Uwaga . Może jednak warto trochę poprawić ? . Albo doprowadzając do stanu zgodnego z rzeczywistością, albo lekko podpiłowując "osłonę silnika" - tak to nazwę - w miejscu przebiegu drążka robiąc rynienkę :idea: ?
Oczywiście czy skórka warta wyprawki – jeśli model wyląduje na podstawce to nie, ale jeśli koła nie będą pasowały bądź będziemy go oglądali od spodu to już warto pomyśleć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:52, 19 Lis 2009    Temat postu:

Myślę, że dla kół jest to "wsio ryba", gdyż, jak pisałem, element B35, na którym bezpośrednio montowane są koła, nie zmienił położenia, trzymany dodatkowo przez element B21. Myślę, że już sobie to odpuszczę Smutny .

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:27, 20 Lis 2009    Temat postu:

A więc, kontynuując moją nieco przynudnawą relację - przednie zawieszenie po długim namyśle pozostawiłem już takie, jakie wyszło... Uznałem, że błąd nie jest aż tak widoczny (pewno gdybym sam się do niego nie przyznał, niewielu z Was by zwróciło na niego uwagę Wesoly , ale takie działanie uznałem za nieetyczne, gdyż po to jest warsztat, aby pokazywać innym wszelkie pułapki na nich czyhające przy budowie modelu...). Jedynie zlikwidowałem przy pomocy papieru ściernego ślady łączenia form na niektórych elementach, które to ślady zauważyłem dopiero na zdjęciach .
Pomimo tego, że nie wszystka drobnica została do modelu doklejona, uznałem, że nadszedł czas na układ jezdny. Wycinanie i obróbka kółek poszły nadzwyczaj sprawnie. Oto cała drobnica:



Będzie się z czym bawić przy malowaniu. Pisałem również wcześniej, że zastanawiam się, czy oddzielić od siebie te cztery kółka połączone w zespoły przy pomocy jakichś dziwnych łuków, ale po wycięciu ich z ramki doszedłem do wniosku, że jednak tego robił nie będę. Jakoś z malowaniem sobie poradzę, a niespodziewanie znalazłem zaletę takiego rozwiązania (chyba jedyną Wesoly ) - sztywność całego zmontowanego zespołu kółek, która pomoże mi w montażu układu jezdnego.
Gdy nacieszyłem oczy widokiem kółek, przystąpiłem do rzeczy i tak nieuniknionej, czyli montażu pozostałej drobnicy. Rzeczy takie, jak klakson (czy bardziej - jego elementy) obrabiałem, trzymając je w palcach:



ale przy takich elementach wymiękłem:



To prawa tylna lampa. Przy jej obróbce a następnie montażu nie było wyjścia i MUSIAŁEM posłużyć się pęsetą, czego nie lubię... A tutaj lampa już na swoim miejscu (jeśli ją ktoś zauważy ):



Przy drugiej lampie, lewej, po jej zamontowaniu zauważyłem, że... nie obrobiłem śladu odciętego kanału wtryskowego i powstał piękny schodek pomiędzy lampą, a błotnikiem. Cóż było robić, trzeba się tego było jakoś pozbyć. Po wzięciu nożyka do ręki i przystawieniu go do elementu poczułem się tak, jakbym za chwilę miał rozbić orzecha laskowego przy pomocy dziesięciokilowego młota... Odłożyłem nożyk, pomyślałem chwilę i :idea: : TAK! Jedynym wybawieniem będzie co? CZESKA PIŁKA, przy pomocy której bez problemu udało mi się wyciąć niechciany fragment plastiku. Po tej czynności lampa prezentowała się tak:



Krawędź cięcia obrobiłem jeszcze delikatnie papierem ściernym.

I to byłoby w zasadzie na tyle, prawie wszystkie elementy zostały doklejone na tym etapie i należy przygotowywać się do malowania. Piszę prawie wszystkie, bo nie dokleiłem jeszcze reflektorów, o których pisałem kilka postów wcześniej a co do których nie mam jeszcze pomysłu, co z nimi zrobić, żeby wyglądały tak, jak trzeba.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
robmario
Gość





PostWysłany: Pią 10:00, 20 Lis 2009    Temat postu:

grzesioj napisał:
. Rzeczy takie, jak klakson (czy bardziej - jego elementy) obrabiałem, trzymając je w palcach:


To nie klakson tylko lampa szlakowa tzw "notek"
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:08, 20 Lis 2009    Temat postu:

robmario napisał:
To nie klakson tylko lampa szlakowa tzw "notek"

Dzięki za informację :oops: :oops: :oops: .

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fenix851
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:39, 21 Lis 2009    Temat postu:

Przyglądam się i wspominam bo jako pierwszy model tez taki składałem i w tej skali co ja się na męczyłem Wesoly.Ciekawe jak ci wyjdzie bo mój już znikną Na złomowisko Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:17, 23 Lis 2009    Temat postu:

No i niestety Smutny minął weekend. Prace nad modelem posunęły się naprzód, będzie o czym pisać. Niestety, ponieważ jestem w pracy, nie wiem, czy będę w stanie napisać wszystko od razu. Więc zaczynajmy.
W ubiegłym tygodniu prosiłem Was o jakieś sugestie odnośnie reflektorów, ponieważ te, fabrycznie odlane, wydały mi się do niczego. Niestety, odzewu nie było żadnego Smutny no i musiałem sam ruszyć starą mózgownicą :idea: . Po przyjrzeniu się ramkom wtryskowym pomysł przyszedł nadzwyczaj łatwo, troszkę gorzej było z obmyśleniem jego realizacji, ale i z tym jakoś poszło. Po kilkunastu minutach miałem jeden gotowy reflektor. Oto, jak się on prezentuje na tle starego (nowy - po lewej, oryginalny - po prawej):





Czoło oryginalnego reflektora wypiłowałem na równo przy pomocy pilnika iglaka, do tego wypiłowanego czoła przykleiłem przy pomocy kleju cyjanoakrylowego wystającą pozostałość po wypychaczu (pełno jest takich na ramce, nawet na tych fragmentach obok reflektorów - należało tylko wybrać odpowiedni), odpiłowałem przy pomocy czeskiej piłki fragment o wymaganej długości, za pomocą tejże samej piłki nadciąłem szczelinę na czole, a następnie to wszystko wyprofilowałem przy pomocy pilnika, papieru ściernego, a następnie terpentyny. Po kolejnych kilku minutach gotowy był drugi reflektor, zaś po chwili reflektory były przymocowane do błotników. A teraz muszę przerwać pisanie (niestety) i wyjść.

(...)

Już wróciłem. Były jeszcze małe kłopoty z komputerem, ale już mogę kontynuować. Po doklejeniu poprawionych reflektorów postanowiłem położyć na model pierwszą warstwę farby - dość rozcieńczony Humbrol 27. Pomalowałem nim nie tylko kadłub z doklejonymi elementami, ale również rozczłonkowany układ jezdny. Po pomalowaniu kadłub prezentował się tak:





Na pierwszym zdjęciu widać coś jakby smugi bądź prześwitujące tło. Ale to ani to, ani to. Jest to wspaniała właściwość matowych lakierów Humbrol, że przy malowaniu pędzlem (aerografem - nie wiem) po wyschnięciu w jednym miejscu powierzchnia jest zaiste matowa, w innym - w postaci takich właśnie dziwnych zacieków - błyszczy się. Efekt ten jest trudno wyeliminować, a problem jest dość poważny.
A tak model prezentował się następnego dnia, po wyschnięciu, w świetle słonecznym:



Po wyschnięciu, model oraz rozczłonkowany układ jezdny pomalowane zostały ponownie, dwukrotnie, tym razem rozcieńczoną mieszaniną Humbrola 27 i Humbrola 33 (czarny) - oczywiście malowania poprzedzone były wyschnięciem poprzednich warstw farby. Oto, jak wyglądał kadłub w naturalnym oświetleniu, w niedzielę rano:







Jak widać, to miejscowe błyszczenie nie do końca jest wyeliminowane, ale pewno zniknie w trakcie brudzenia modelu.

Nie czekając na całkowite wyschnięcie układu jezdnego, zabrałem się za malowanie bandaży kół. Mogłem to zrobić, gdyż do malowania zamierzałem użyć czarnej farby akrylowej, nie reagującej z lakierami olejnymi. Po pomalowaniu bandaży (i oczywiście opon) całość zostawiłem do wyschnięcia na kilka godzin, po czym wszystkie koła przetarłem nieco lakierem Humbrol 106 (inny, nieco jaśniejszy odcień szarego) metodą suchego pędzla, a następnie złożyłem koła jezdne w zespoły. No i cały dobytek wygląda teraz tak:





Myślę, że po przeschnięciu, dziś wieczorem prace będę kontynuował. A do końca jeszcze dość daleko...

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Pon 10:16, 23 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:57, 23 Lis 2009    Temat postu:

No całkiem elegancko Ci to wychodzi. Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:06, 23 Lis 2009    Temat postu:

Wojtek napisał:
No całkiem elegancko Ci to wychodzi. Mruga

Ale myślę (mam nadzieję!!!), że to już ostatni tak maleńki model. Już nie te oczy :shock: , nie te ręce :lol: i nie ta cierpliwość :roll: .

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek57
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:39, 23 Lis 2009    Temat postu:

Zdecydowanie najlepiej model prezentuje się w oświetleniu naturalnym na "wolnym" powietrzu. Na innych fotkach widać wyraźnie te smugi, ale po brudzeniu itd. powinno to nie być już widoczne. Powodzenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:44, 23 Lis 2009    Temat postu:

jaco57 napisał:
Zdecydowanie najlepiej model prezentuje się w oświetleniu naturalnym na "wolnym" powietrzu.

Dodatkowo, ciekawym faktem jest to, że na wolnym powietrzu wydaje się jaśniejszy, mimo, że pomalowany był mieszanina szarego i czarnego, niż na wcześniejszych fotografiach z lampą błyskową, wtedy, gdy pomalowany był tylko szarym kolorem. No i jak tu oceniać czyjś model na podstawie tylko i wyłącznie fotografii?...

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Konrad
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 2946
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Tarnobrzeg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:43, 23 Lis 2009    Temat postu:

Ten model będzie rewelacyjny !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:46, 24 Lis 2009    Temat postu:

Wykorzystując przedstawione wczoraj "półprodukty" do budowy modelu, wziąłem się wczoraj do budowy podwozia. W tym celu najpierw przy pomocy kleju cyjanoakrylowego przykleiłem wszystkie narzędzia oraz tłumik (ten kleiłem zwykłym klejem, odcinając wcześniej kołek ustalający, gdyż z kołkiem nie dawało się umieścić go na swoim miejscu). Następnie, aby zamaskować miejsca klejenia narzędzi (pod spodem błotników) i dla eksperymentu postanowiłem zakryć spód modelu cienką warstwą błota (nie lubię zbytnio błocić modeli) - pokażę go na końcu relacji. Następnie przykleiłem zespoły kół jezdnych-napinających przy pomocy kleju CA, aby od razu uzyskać mocną spoinę, która ma wytrzymać naciąganie gąsienic. Koła napędzające z nałożonymi gąsienicami przykleiłem klejem do polistyrenu, a po odpowiednim ich ułożeniu (i gąsienic) zabezpieczyłem kropelką kleju CA. Pojazd stanął na własnych gumiakach:







Gąsienice na kołach zostały ułożone przy pomocy igły na klej CA - jeszcze miejscami widać, jak się błyszczy (zniknie później pod warstwą lakieru matowego).
Po pomyślnym założeniu gąsienic przykleiłem przednie koła w sposób analogiczny do kół napędzających gąsienice - najpierw zwykłym klejem, abym mógł ustalić ich położenie, a po krótkim przeschnięciu kleju spoinę wzmocniłem klejem CA.









No, dość, bo wyjdzie z tego galeria Wesoly niedokończonego modelu. Jeszcze tylko obiecane błotko, wykonane z mieszaniny kredy i kilku farb o ziemistym kolorze (szary, brązowy) oraz lakieru bezbarwnego. Masa nałożona pędzelkiem, a po krótkim przeschnięciu starta pędzlem zamoczonym w terpentynie (smugi błota na spodzie kadłuba).



Brudzenie dna jeszcze będzie kontynuowane.

To na razie tyle. Pisałem być może szybko i chaotycznie, ale dziś totalnie nie miałem czasu, za 15 minut idę do domu. Na dzisiejszy wieczór planuję położenie kalkomanii - prawdopodobnie nie wszystkich, bo muszę jakoś poskładać tablice rejestracyjne.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:58, 24 Lis 2009    Temat postu:

Zróżnicuj może troszkę drewniane trzonki narzędzi...wydają mi się za jasne i rozjaśnij wszystkie płaskie powierzchnie. Reszta moim zdaniem jest w porządku. Mruga

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wojtek dnia Wto 17:04, 24 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elvis
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 14 Sie 2009
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:02, 24 Lis 2009    Temat postu:

Wojtek napisał:
Zróżnicuj może troszkę drewniane trzonki narzędzi...wydają mi się za jasne i rozjaśnij wszystkie płaskie powierzchnie. Reszta moim zdaniem jest w porządku. Mruga

Kolor moim zdaniem i tak jest bardzo jasny jak na to malowanie modelu. Ale może to wina zdjęć. Narzędzia są w mojej opinii pomalowane dobrze ale możnaby się pokusić o zrobienie jakichś imitacji słoi : ) Ale to chyba nie ta skala : <


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fenix851
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:20, 24 Lis 2009    Temat postu:

grzesioj napisał:


Na pierwszym zdjęciu widać coś jakby smugi bądź prześwitujące tło. Ale to ani to, ani to. Jest to wspaniała właściwość matowych lakierów Humbrol, że przy malowaniu pędzlem (aerografem - nie wiem) po wyschnięciu w jednym miejscu powierzchnia jest zaiste matowa, w innym - w postaci takich właśnie dziwnych zacieków - błyszczy się. Efekt ten jest trudno wyeliminować, a problem jest dość poważny.
A tak model prezentował się następnego dnia, po wyschnięciu, w świetle słonecznym:



To nie wina Farb a wymieszania Miałem to samo ale po dokładnym wymieszaniu farb co ciekawe nie każdej .Ten problem zniknął Tez maluje pędzlami.A sposób na mieszanie mam taki ze wkładam kulki od łozyska do farbek elegancko sie miesza


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krystian
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 1612
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:32, 24 Lis 2009    Temat postu:

Grzesioj napisał:
muszę jakoś poskładać Evil or Very Mad tablice rejestracyjne.


Jeśli dobrze pamiętam t jest ona w 9 częściach każda. Wesoly

Grzesioj napisał:
Ale myślę (mam nadzieję!!!), że to już ostatni tak maleńki model. Już nie te oczy Shocked , nie te ręce Laughing i nie ta cierpliwość Rolling Eyes


Szkoda, ale skoro tak mówisz. Twoje modele i relacje będą dla mnie przykładem do naśladowań. :wink:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek57
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:17, 24 Lis 2009    Temat postu:

Tym razem trochę negatywnie, ale nie do ciebie a do producenta bardziej kierowana wypowiedź - gąski jak na tą skalę ciut toporne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:50, 25 Lis 2009    Temat postu:

Wojtek napisał:
Zróżnicuj może troszkę drewniane trzonki narzędzi...wydają mi się za jasne i rozjaśnij wszystkie płaskie powierzchnie.

Mam zamiar tak zrobić - przyciemnić zakamarki, rozjaśnić duże, płaskie powierzchnie. Ale spokojnie, to jeszcze PRZEDE MNĄ.

Elvis napisał:
Narzędzia są w mojej opinii pomalowane dobrze ale możnaby się pokusić o zrobienie jakichś imitacji słoi : ) Ale to chyba nie ta skala : <

Wesoly Wesoly Wesoly . Nie wiem, czy ta, czy nie ta skala, ale, wiem, że:
grzesioj napisał:
Już nie te oczy :shock: , nie te ręce :lol: i nie ta cierpliwość :roll: .


fenix851 napisał:
grzesioj napisał:


Na pierwszym zdjęciu widać coś jakby smugi bądź prześwitujące tło. Ale to ani to, ani to. Jest to wspaniała właściwość matowych lakierów Humbrol, że przy malowaniu pędzlem (aerografem - nie wiem) po wyschnięciu w jednym miejscu powierzchnia jest zaiste matowa, w innym - w postaci takich właśnie dziwnych zacieków - błyszczy się. Efekt ten jest trudno wyeliminować, a problem jest dość poważny.
A tak model prezentował się następnego dnia, po wyschnięciu, w świetle słonecznym:



To nie wina Farb a wymieszania Miałem to samo ale po dokładnym wymieszaniu farb co ciekawe nie każdej .Ten problem zniknął Tez maluje pędzlami.A sposób na mieszanie mam taki ze wkładam kulki od łozyska do farbek elegancko sie miesza

Właśnie, z tym mieszaniem tak jest. Staram się zawsze robić tak samo, a wychodzi różnie. Ja jednak twierdzę, że po części JEST to wina farb. Uzyskany efekt zależy nie tylko od wymieszania, choć to bardzo ważny czynnik, ale też od stopnia rozcieńczenia lakieru, sposobu nakładania i cholera wie, czego jeszcze. W każdym razie, u mnie jest to proces nieprzewidywalny i zawsze się go nieco boję :roll: .

jaco57 napisał:
Tym razem trochę negatywnie, ale nie do ciebie a do producenta bardziej kierowana wypowiedź - gąski jak na tą skalę ciut toporne.

Cóż zrobić, nie trzeba się było spieszyć i kupić sobie Revella. A co do gąsek - mała ciekawostka - jeszcze nie wyschła na nich farba, klei się i dziwnie pachnie...

A, że tak powiem, wracając do prac nad modelem - zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami wziąłem się do oblepienia modelu kalkomaniami. Tragedia . Jest to mój czwarty model Dragona i czwarty kontakt z kalkomaniami firmy Cartograf. Słyszałem czy czytałem gdzieś, że to dobre :lol: :lol: :lol: kalkomanie. Nie wiem, kto był autorem tej opinii, pewno jakiś modelarz, dysponujący całym arsenałem specyfików do układania kalkomanii. Bo bez tego :cry: ... Odnoszę po prostu wrażenie, jakby na tych kalkomaniach wcale nie było kleju!!! Nie chcą trzymać się niczego, a w zasadzie, trzymają się wszystkiego, w tym palców, narzędzi do ich nakładania, papierowych ręczników używanych do osuszenia położonej kalkomanii, tylko NIE MODELU. Nie zdecydowałem się tutaj na żadne eksperymenty z nakładaniem, postanowiłem powrócić do starej, sprawdzonej, chamskiej metody lepienia kalkomanii na lakier bezbarwny. I wyobraźcie sobie, nie bardzo chciały kleić się na ten lakier. Po paru chwilach od położenia i dociśnięcia brzegi zaczynały delikatnie unosić się ku górze, tworząc białe obwódki wokół znaków. Nie spotkałem się wcześniej z tak odpornymi kalkomaniami, a na lakier kładłem już naklejki w modelach Italeri, Revella, Academy itp.

Ale jakoś pomału poszło. Oczywiście najwięcej roboty było przy legendarnych już tablicach rejestracyjnych. Nie wiem, co za debil wpadł na pomysł takiego ich skonstruowania - na każdej tablicy 8 (słownie: osiem) znaków, wysokości około 1mm , nie chcących kleić się do niczego (patrz: tekst powyżej) plus tło tablicy. Na nieszczęście robię pojazd w malowaniu, wymagającym trzech tablic. Bagatela - 27 kalkomanii . Po kilku falstartach z tablicami i całym steku wyrzucanych w powietrze przekleństw pod adresem braci Chińczyków wpadłem wreszcie na pomysł, jak można by te tablice zrobić. Dodam, że próbowałem nawet komputerowego wydruku na kartce papieru, ale nie byłem z tego zadowolony. Zatem, wrzuciłem cyfry do szklanki z wodą na parę sekund, potem delikatnie je osuszyłem, wziąłem pędzel zamoczony w lakierze bezbarwnym, maznąłem nim tło tablicy, zaś cyfry przy pomocy igły zacząłem delikatnie przenosić na polakierowane, mokre tło. Brzmi to oczywiście bardzo prosto, ale dość mocno zszargało mi nerwy. Po pierwsze - cyfry nie bardzo chciały schodzić z podkładu na igłę, jeśli już zeszły, nie bardzo chciały się od tej igły odrywać i kleić do tła. Musiałem sobie pomagać wykałaczką. Oczywiście, cyfry odklejały się od igły, a przyklejały do... wykałaczki, przez co musiałem je znowu przytrzymywać igłą itd... 24 znaki... Po zrobieniu jednej tablicy cyferki chciałem nieco docisnąć przy pomocy zamoczonego w wodzie (żeby nie kleił się do lakieru - często tak robię) wacika do mycia uszu - cyferki w sposób nieodwracalny zostały na waciku . W końcu się jednak udało... Model wygląda tak (w międzyczasie przybrudziłem jeszcze nieco układ jezdny):









Swoja drogą, ciekaw jestem przeżyć Elvisa przy nakładaniu kalkomanii na jego model konkursowy.

A wracając jeszcze do fotografii modelu z kalkomaniami - na niektórych widać, jak gruby mają podkład...

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Śro 9:38, 25 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:38, 25 Lis 2009    Temat postu:

Wychodzi naprawdę dobrze. Jedyne co mi się nie podoba to trochę grubawe ograniczniki. :wink:

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wojtek dnia Śro 10:40, 25 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum Modelarskie Strona Główna -> Pojazdy Wojskowe - Warsztat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin