Forum Forum Modelarskie Strona Główna Forum Modelarskie
www.dioramy.fora.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sd.Kfz 181 Panzerkampfwagen VI (P) Dragon 1:72 (zakończony)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum Modelarskie Strona Główna -> Pojazdy Wojskowe - Warsztat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:30, 06 Paź 2009    Temat postu:

manjak1987 napisał:
A zawsze sie zastanawialem nad rozdzienczaniem.. jeszce tego nie stosowalem, a masz jakis sposob na odtluszczenie modelu przed malowaniem? czy nie masz problemu z plamami ??

Już o tym pisałem:
grzesioj napisał:
A może o przygotowaniu elementów do malowania. U mnie to przygotowanie do malowania polega na braku jakiegokolwiek przygotowania. Farby olejne nakładane pędzlem tolerują zabrudzenia typu dotknięcia palcem, więc zupełnie nie zawracam sobie tym głowy.

Model staram się dotykać możliwie czystymi rękami, no, i brać go głównie za krawędzie (szczególnie pomalowany - bo tłuste plamy z paluchów usunąć z lakieru matowego jest już trudno). Tak, czy inaczej, odpowiadając na Twoje pytanie: nie miałem nigdy problemów przy malowaniu modelu farbami olejnymi bez specjalnego odtłuszczania modelu.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Wto 12:32, 06 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:15, 07 Paź 2009    Temat postu:

Cóż, samo sklejanie modelu dobiega końca. Zostało mi w zasadzie doklejenie kosza po uprzednim pomalowaniu odcinków gąsienic pod nim umieszczonych. Gąsienice te zostały uczynione na razie zardzewiałymi przy pomocy mieszaniny Humbrola 160 i Humbrola 33. Po wyschnięciu przetrę je jakąś metaliczną mieszaniną i pewnie zaleję brązowo-żółto-czerwonymi popłuczynami. A w tej chwili wyglądają mniej więcej tak:



Na zdjęciu widać również miejsca z usuniętym lakierem, przygotowane do doklejenia kosza (z braku jakichkolwiek elementów mocowania trzeba kleić go "na styk"). Trzeba przyznać, że lakier trzyma mocno... Po doklejeniu kosza (z którym, nawiasem mówiąc, znowu walczyłem pół wieczoru ), a jeszcze przed jego pomalowaniem spróbuję dokleić blaszki. Jak widać na zdjęciu, zupełnie odmienią one Wesoly wygląd modelu. Oczywiście, blaszki zostaną doklejone o ile nie wystrzelą mi gdzieś przy wycinaniu, no i o ile będę je w stanie w ogóle podnieść ze stołu:



Właściwie to by było na tyle, gdyby nie kolejna niemiła przygoda Smutny , która spotkała mnie z tym modelem. Chciałem mianowicie zdecydowanie przyspieszyć schnięcie lakieru i postawiłem model na gorącym kaloryferze :roll: . Szczerze mówiąc zimą zawsze tak robię. No i tu spotkała mnie niespodzianka. Nie, model się nie roztopił, to nie ta temperatura, a właściwie się roztopił, tylko nie cały. Mianowicie przy nasadzie lufy powstało wybrzuszenie:



Szczerze mówiąc, nie wiem, co z nim robić. Czy starać się go spiłować niszcząc tym samym nieźle położony lakier, czy przejść nad tym do porządku dziennego i próbować to zamaskować kamuflarzem? Tym bardziej, że możliwe jest, że tuż pod powierzchnią plastiku znajduje się pusta przestrzeń i powstanie dziura...

A, odnośnie kamuflarzu jeszcze... W dalszym ciągu nie zdecydowałem, jakiego rodzaju kamuflarz zrobić, ale o tym pisałem parę postów wcześniej. Skłaniam się jednakże coraz bardziej do takiego, jak na E-100.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Pią 12:32, 09 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:57, 08 Paź 2009    Temat postu:

Cóż, skoro sugestii i uwag brak, jedziemy dalej. Wczoraj odkryłem w sobie skłonności masochistyczne :twisted: i wziąłem się za doklejanie pozostałych elementów fototrawionych. Ze stołu podnosiłem je albo lekko naślinionym paluchem, a następnie z palca brałem pęsetą, bądź delikatnie wbijałem w nie nożyk, tak, że trzymały się jego czubka. Robota po skończeniu wyglądała tak:



A tu w widoku z góry:



Jak widać, elementy te bardzo wzbogaciły :lol: wygląd modelu. Obawiałem się jednak, że jedynie do momentu zlania tego wszystkiego lakierem. Ale nie wyszło tak źle:



Zdjęcia niestety nie oddają pełnego wyglądu tych elementów, bo są to rzeczy o wymiarach liniowych rzędu 1mm w najszerszym miejscu, a więc i zdjęcie czemuś takiemu nie jest prosto zrobić... I znowu model schnie (pomalowany kosz), po wyschnięciu dostanie jeszcze jedną warstwę lakieru (na koszu). A w weekend - myślę, że będę nanosił kamuflarz.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Pią 12:34, 09 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
manjak1987
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 513
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:12, 08 Paź 2009    Temat postu:

Moim zdaniem elementy fototrawienne to czasami porazka:) jak w tym przypadku:> ani nie widac a wpienic potrafia zdrowo;) ale to tak z mojej strony sie widzi:P A tak wogle to gratuluje cierpliwosci:P ja bym zabil a nie przykleil;P

Pamiętaj o dużej literce / Admin


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:39, 08 Paź 2009    Temat postu:

Tak, czasami odnosi się wrażenie, że blaszki te wytwarzane są przez producentów bez świadomości tego, co w rzeczywistości jest w stanie wpłynąć na zmianę wyglądu modelu, jego uatrakcyjnienie. Owszem, takie bzdurki, jak przedstawione powyżej zawiasy pewno dadzą się zauważyć w skali, powiedzmy 1:35, ale tu, gdzie wszystko jest 8 razy mniejsze, szkoda nawet zachodu, żeby to montować, chyba, że dla własnej satysfakcji Wesoly. Ja to spróbowałem zrobić z ciekawości.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Batalion
Administrator


Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3492
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia / Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:57, 08 Paź 2009    Temat postu:

Mi się podoba, jak na taką skalę mam dla Ciebie ogromny szacunek za to że udało Ci się w ogóle takie drobiazgi tak dobrze zamontować Gratuluję, model zapowiada się na prawdę świetnie Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fenix851
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:18, 08 Paź 2009    Temat postu:

Elegancko ci to idzie ja bym nie dał rady nawet z lupa x30.Pewnie od razu połowę części bym zgubił .Modelik będzie bardzo ładny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:56, 08 Paź 2009    Temat postu:

fenix851 napisał:
...ja bym nie dał rady nawet z lupa x30...

Dobra, przyznam się. Ja miałem ułatwione zadanie. Jak nie mogę już dostrzec małych szczegółów, zdejmuję okulary , element podsuwam pod sam nos i mam naturalną lupę. Poważnie Wesoly.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:03, 09 Paź 2009    Temat postu:

Kosz dostał drugą warstwę farby i model powoli dosycha, dziś pewno jeszcze nie będę z nim nic robił, choć pastele i pędzelki naszykowane. Przedstawię go raz jeszcze w stanie w 99% kompletnym (brak karabinu i podnośnika), przygotowanym do kamuflowania.





To coś w górnym lewym rogu na poprzedniej fotografii, to niemodelarskie dzieło mojej córy.



Obiecywałem (głównie sam sobie Wesoly ), że kamuflarz nałożę przez weekend, choć nie wiem, czy z danego słowa się wywiążę. Bo niedziela to niedziela, w sobotę zaś (czyli jutro) zamierzam wybrać się z moją latoroślą na konkurs modelarski do Kraśnika. Jako kibic oczywiście. Nie byłem nigdy na modelarskiej imprezie tego typu, nie widziałem nigdy na żywo modeli innych modelarzy, więc zobaczę, jak to wszystko wygląda. A może nawet spotkam kogoś z Was?

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Pią 12:36, 09 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Figurka
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 09 Lip 2009
Posty: 765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Górny Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:50, 09 Paź 2009    Temat postu:

Coraz lepiej wygląda...Tylko wydaje mi się iż dałeś za dużo farby.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krystian
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 1612
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:09, 09 Paź 2009    Temat postu:

Super czekam na kamuflaż. A córa równie dobrze rysuje co jej tata skleja modele. Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek57
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:04, 09 Paź 2009    Temat postu:

grzesioj napisał:
Tak, czasami odnosi się wrażenie, że blaszki te wytwarzane są przez producentów bez świadomości tego, co w rzeczywistości jest w stanie wpłynąć na zmianę wyglądu modelu, jego uatrakcyjnienie. Owszem, takie bzdurki, jak przedstawione powyżej zawiasy pewno dadzą się zauważyć w skali, powiedzmy 1:35, ale tu, gdzie wszystko jest 8 razy mniejsze, szkoda nawet zachodu, żeby to montować, chyba, że dla własnej satysfakcji Wesoly. Ja to spróbowałem zrobić z ciekawości.

pozdrawiam

Podzielam zdanie. Rbienie zawiasów :shock: w sytuacji gdy na przykład liny czy łopaty i inne „większe drobiazgi” są lane z kadłubem to porażka ze strony producenta. Ale od czego jest modelarz Uwaga .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
manjak1987
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 513
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:06, 09 Paź 2009    Temat postu:

grzesioj napisał:
Jak nie mogę już dostrzec małych szczegółów, zdejmuję okulary , element podsuwam pod sam nos i mam naturalną lupę. Poważnie Wesoly.


To dobrze ze nie jestes dalekowidzem:P bo by ci rak nie starczalo;)
I ja mam taki sam sposob na male czesci:P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:15, 12 Paź 2009    Temat postu:

Figurka napisał:
Tylko wydaje mi się iż dałeś za dużo farby.

Raczej myślę, że nie. Przynajmniej w moim odczuciu farby jest tyle, ile potrzeba.
jaco57 napisał:
Podzielam zdanie. Rbienie zawiasów :shock: w sytuacji gdy na przykład liny czy łopaty i inne „większe drobiazgi” są lane z kadłubem to porażka ze strony producenta. Ale od czego jest modelarz Uwaga .

Ja też podzielam to zdanie, jednakże spasowałem jeśli chodzi o te drobiazgi zlane z kadłubem. Po wykonaniu pięciu łopat doszedłem do wniosku, że nie będę jednego g... :oops: zastępował innym. Trudno. Ten model "odpuściłem".

Wracając jednakże do głównego wątku - zebrałem się w sobie po szoku, jakim była wizyta w Kraśniku i w niedzielę wziąłem się za próbę naniesienia kamuflarzu. Oczywiście, z góry zakładamy, że będzie to malowanie z gatunku s-f. Raz, że w instrukcji brakuje jednego rzutu czołgu, dwa, że proponowaną przeze mnie metodą przedstawionego malowania wykonać się nie da. Jednego aktora spektaklu, czyli czołg, przedstawiać już nie trzeba. Oto pozostali - kredki i pędzle, chyba żadnych dodatkowych słów nie trzeba:









Nie wiem, czy są to kredki najwyższej, czy najniższej klasy. Takie były w domu. Jak widać, nie jestem ich jedynym użytkownikiem. Co do wybranych kolorów - przedstawione są powyżej, nawet nie potrafię ich nazwać. Po prostu stwierdziłem, że po roztarciu mają odcień, który najbardziej mi odpowiada.

A więc zaczynamy. Delikatnie rysujemy na powierzchni wieży wężyk:



po czym rozcieramy go kolisto-posuwistymi ruchami pędzla:



Poprawiamy, rysując na roztartym pasku kolejny pasek, również delikatnie:



i znowu go rozcieramy:



I tak rysując i rozcierając, malujemy jednym kolorem paski na stropie wieży. Potem przychodzi kolej na jej boki:





I z mozołem tworzymy najpierw paski jednego koloru:



potem drugiego:



Po kilkudziesięciu minutach mamy pokryty cały czołg. Pastele zabezpieczamy poprzez ostrożne naniesienie terpentyny. Zabieg ten może nie tyle utrwala pył, ile zmywa jego nadmiar, powodując brak rozmazywania przy pokrywaniu lakierem bezbarwnym. Po zalakierowaniu model prezentował się tak:



Później, po całkowitym wyschnięciu lakieru bezbarwnego (z pomocą przyszedł kaloryfer), czynności nanoszenia pasków powtórzyłem (tak, tak...) i po kolejnym, kilkudziesięciominutowym, mozolnym nanoszeniu tychże pasków, dla stonowania odcieni pomalowałem model rozcieńczoną farbą Humbrol 29. Model wyglądał tak (i z resztą wygląda do tej pory, bo to wszystko robiłem wczoraj w nocy):



Teraz, po wyschnięciu nanoszenie kalkomanii i..., ale nie wybiegajmy w przyszłość.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Pon 9:17, 12 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:29, 13 Paź 2009    Temat postu:

Pora na zapowiedziane kalkomanie. Zwykle układam je na tzw. chama, czyli po odklejeniu z papierowego podkładu smaruję pod spodem lakierem bezbarwnym i kleję na ten lakier. Tutaj postanowiłem poeksperymentować, co niestety, nie wyszło na dobre. Takową metodę, którą tu zamierzałem zastosować, już raz wykorzystałem, i to z dobrym skutkiem (patrz: M4A3 Sherman Eduard 1:72). Polegała ona mianowicie na pomalowaniu miejsca pod kalkomanie bezbarwnym, błyszczącym lakierem, a następnie ich położenie bez żadnych "wynalazków". Nie wiem, co mnie podkusiło do zastosowania tej metody, tym bardziej, że na kalkomaniach Dragona już raz się przewiozłem (patrz: E-100 Dragon 1:72). No, ale, słowo się rzekło, model pomalowałem, kalkomanie położyłem. Owszem, tuż po położeniu wyglądały pięknie, im dłużej schły, tym bardziej zaczynały się srebrzyć. W końcu, po pokryciu lakierem bezbarwnym, stało się to samo, co z kalkomaniami na wspomnianym E-100. Po prostu się srebrzą i już.

Tak model prezentuje się teraz:









Kalkomanie (szczególnie numery 003) są niestety trochę za duże względem tego, co pokazuje instrukcja malowania.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
manjak1987
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 513
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:03, 13 Paź 2009    Temat postu:

Kalkomanie zawsze beda najwieksza tajemnica ludowa... gratuluje modelu bo pieknie wyglada!! Do galeri bedziesz w stawiac? a jak tak to z jakas dioramka?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Batalion
Administrator


Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3492
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Gdynia / Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:31, 13 Paź 2009    Temat postu:

Cuuudo! CUDO! Ten patent z pastelem jest świetny, pięknie Ci to wyszło, jestem pełen podziwu dla Ciebie Wesoly Jedynie co możesz poprawić to może trochę ściemnić tą linę holowniczą na boku czołgu żeby tak się nie zlewała z pancerzem Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:07, 13 Paź 2009    Temat postu:

manjak1987 napisał:
Kalkomanie zawsze beda najwieksza tajemnica ludowa... gratuluje modelu bo pieknie wyglada!! Do galeri bedziesz w stawiac? a jak tak to z jakas dioramka?

Batalion napisał:
Cuuudo! CUDO! Ten patent z pastelem jest świetny, pięknie Ci to wyszło, jestem pełen podziwu dla Ciebie Wesoly Jedynie co możesz poprawić to może trochę ściemnić tą linę holowniczą na boku czołgu żeby tak się nie zlewała z pancerzem Wesoly

Hola, Panowie!!! A czy ja gdzieś napisałem, że model jest już skończony Wesoly ? Teraz pora na być może najtrudniejszy etap budowy, czyli popularne brudzenie. Zapuszczenie jakiejś rozrzedzonej farbki w linie podziału (niewiele tego będzie), wycieniowanie pastelami, jakieś zacieki, obtarcia, obicia. Chociaż nie wiem, czy z tych ostatnich nie zrezygnować. Na wszystkich przedstawionych moich modelach obicia zrobiły na Was najmniejsze i najgorsze wrażenie (i być może słusznie, ale naprawdę wykonać je realistycznie w skali 1:72 jest naprawdę trudno). No i oczywiście pomalowanie narzędzi, lin holowniczych, doklejenie km-u i podnośnika. Cóż, dziś wieczorem zatem kolejny, wcale nie ostatni etap pracy.
manjak1987 napisał:
Do galeri bedziesz w stawiac? a jak tak to z jakas dioramka?

Tu dotykasz bardzo śliskiego tematu. Dioramek nigdy nie robiłem, choć nawet się przymierzałem (patrz: Battlefield Buildings Italeri 1:72 - przymiarka do dioramy) do czegoś takiego, ale wizyta w Kraśniku wyleczyła mnie z tych zamiarów, przynajmniej na razie. Zupełnie przeciwnie niż mojego syna...

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grzesioj dnia Wto 11:11, 13 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
James
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:08, 13 Paź 2009    Temat postu:

Czy nie lepiej byłoby w takim razie pomalować model lakierem metalicznym kilka godzin przed nakładaniem kalek? I same kalki potem położyć bez niczego. Też by się trzymały, a potem na to lakier i po zabawie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grzesioj
FORUMOWICZ
FORUMOWICZ


Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 496
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/1
Skąd: tzw. kielecczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:13, 13 Paź 2009    Temat postu:

James napisał:
Czy nie lepiej byłoby w takim razie pomalować model lakierem metalicznym kilka godzin przed nakładaniem kalek? I same kalki potem położyć bez niczego. Też by się trzymały, a potem na to lakier i po zabawie

A dlaczego metalicznym? Ja, jak pisałem, pomalowałem miejsca pod kalki lakierem bezbarwnym błyszczącym, a później, jak wysechł, położyłem kalki. Właśnie bez niczego. No i efekt mizerny. Widocznie producenci nie starają się, wychodząc z założenia, że 99,9% modelarzy i tak stosuje jakieś specyfiki do ich układania. A szkoda. Szkoda tych 0,1% modelarzy i ich modeli.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum Modelarskie Strona Główna -> Pojazdy Wojskowe - Warsztat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin